Menu

Tajna Polska

Dział literacki Agencji Fotograficznej AFI

Poeci pokolenia beatników

maksiczek

                                                                                                             

Visions of Cody

Książka opowiada tę samą historię co W drodze, mają tego samego bohatera, który w tej książce nazywa się nie Dean Moriarty, ale Cody Pomeroy. W drodze jest konwencjonalną fabułą, natomiast w Visions of Cody Kerouac odważył się na eksperyment formalny. Wypowiedź Ginsberga: "To była inna logika - jeszcze świadome, jeszcze kontrolowane, ale inne myślenie, oparte raczej na dźwiękach niż na konceptualnym rozumowaniu. Jeśli w ogóle można w tym kontekście mówić o rozumie - lepiej nazwać to modulacją świadomości". Wykreowanie postaci bohatera z impresji, dźwięków i obrazów wyrażających nastroje jest głównym celem chaotycznie prowadzonej narracji. Visions of Cody to apologia realistycznych snów i prozatorska relacja Kerouaca na temat funkcjonowania naszej percepcji. To także filozoficzny traktat, który głosi, że warto tolerować ambiwalencję. To nowoczesny mit, w którym jednostka traktowana jest jako metafora kraju.

 

 

Nowy Jork

Allen Ginsberg związuje się z młodym poetą Gregorym Corso, drobnym złodziejaszkiem. W Allenie jest zakochany Bourroughs. Bill bojąc się powtórki dramatu Carra i Kammerera wyjeżdża do Europy z sekretarzem poety Audena. Czyta powieści Paula Bowlesa, których akcja rozgrywa się w Fezie i Tangerze. Tanger opisany jako siedlisko występku, wydaje się pisarzowi idelanym miejscem dla jego stylu życia. Czuje pokusę, by natychmiast tam pojechać. Jack w ciągu trzech dni i nocy dzięki pomocy benzedryny tworzy powieść "Podziemni". W ciągu roku, między październikiem 1952 roku, a październikiem 1953, Jack ukończył trzy powieści: The Lonesome Traveller, Maggie Cassidy, Podziemni. W poprzednim roku również powstały trzy manuskrypty: W drodze, Visions of Cody, Doctor Sax (napisane w domu Cassadych na Zachodnim Wybrzeżu).

 

 

Tanger (Maroko)

Bourroughs w Tangerze czuje się bardzo dobrze, ma nieograniczony dostęp do morfiny, haszyszu i opium. Pisze opowiadania, w których nazywa Tanger Interzone. Jego teksty często są groteskowo-obsceniczne. Chciałby pisać jak degenerat, który opowiada swoją historię. Z czasem jednak narkotyki przeszkadzają w pisaniu, wręcz uniemożliwiają pracę. Wpadł w całkowitą apatię. Stał się psychicznym i fizycznym wrakiem, upiorną zjawą. Poddaje się kuracji odwykowej w Londynie eksperymentalną metodą przyjmowania apomorfiny. Metoda doktora Johna Denta z Londynu opiera się na założeniu, że przyczyną narkomanii jest nieprawidłowy metabolizm. Podaje swoim pacjentom apomorfinę, pochodną morfiny. Środek ten działa stymulująco na tyłomózgowie i reguluje metabolizm.

Do Tangeru w 1956 roku przyjeżdża Jack. Dziwi go bardzo zachowanie Burroughsa. Nie mniejsze zdziwienie wywołuje rękopis powieści "Interzone",  w liście do Holmesa cytuje fragmenty : "chłopcy onanizowali się w ciemnych, pełnych kurzu sypialniach w letnie popołudnia i jedli jagody, które wyrosły na skórze i kościach starca, ich usta były purpurowe, jak u dziwek, ale nie przejmowali się tym"Jack nazywa go szalonym geniuszem. Według niego to książka przerasta wszystko, co stworzył Genet, de Sade i Aleister Crowley i Allen.

 

Jack zaczyna brać amfetaminę i barbiturany, które w Tangerze można kupić w każdej drogerii. Próbuje też opium; ma przy tym wrażenie, jakby poraził go prąd o napięciu dziesięciu tysięcy woltów.

W dniu wyjazdu Jacka do Marsylii, Allen i Peter Orlovsky przybywają do Billego, mieszkają w pokoju Jacka i pracują dużo nad manuskryptem Billa.

 

 

San Francisco

Jack kończy jeden ze swoich najlepszych tekstów: "Lonesome Traveller"Zwarty, wnikliwy, poetycki.

 

 

Skowyt

Kirsch: "Najsłynniejszy i najważniejszy poemat drugiej połowy XX wieku w USA". (...) W szeregu prowokacyjnych obrazów zwątpienia, bólu, przerażenia i szaleństwa ukazuje z bezwzględną szczerością egzystnecję outsiderów, do których należy Ginsberg, a także Kerouac, Burroughs i Huncke. Ci wszyscy hipsterzy starają się za przykładem Rimbauda osiągnąć pomieszanie zmysłów... poszukują duchowego oświecenia lub - cytując Blake`a - wędrują "drogą rozpusty do pałacu mądrości". Uczniem Blake`a był również nasz wielki poeta Czesław Miłosz. Przywoływane przez Ginsberga sceny z życia jego przyjaciół nasuwają pytanie: kto ponosi odpowiedzialność za taki stan świata i społeczeństwa. Ta kwestia, obok swobody w przedstawianiu spraw seksu i narkomanii, stanowi o sile wyrazu poematu.

 

Charakterystyczne dla tradycji żydowskiej, z której wywodzi się twórczość Ginsberga, jest połączenie wizjonerstwa i skargi, zawarte w Skowycie. Pierwsza część jest ubolewaniem nad całym pokoleniem:  "Widziałem najlepsze umysły mojego pokolenia zniszczone szaleństwem, wycieńczone, histeryczne, nagie...". Natomiast druga stawia pytanie, czyją ofiarą są ci ludzie. Odpowiedź w poemacie brzmi: molocha. Ginsberg tworzy koszmarny obraz amerykańskiego społeczeństwa lat pięćdziesiątych, policyjnego państwa terroru, nienawiści, wyobcowania, błędów, głupoty, chciwości, prześladowań i wyzysku. W fabrykach, wysokościowcach i arsenałach broni poeta dostrzega szyderczo uśmiechnięte oblicze molocha.

 

Święte w poemacie znaczy ludzkie, potrzebujące uzdrowienia, dobra, oczekujące zbawienia. Allen czyta poemat 13 października 1955 roku w Six Gallery, o godzinie 22.30. Koledzy poety mają świadomość, że są świadkami narodzin arcydzieła.

 

Sugestywna wypowiedź Williama Carlosa Williamsa we wstępie do Skowytu: "Jesteśmy ślepi i żyjemy w tej ślepocie aż do końca. Poeci są potępieni, ale nie są ślepi - patrzą oczami aniołów. Ten poeta widzi koszmar, który go otacza, i swoje osobiste uwagi przekazuje w poemacie . Nie boi się żadnych doświadczeń, przeżywa wszystko intensywnie...

Unieście trochę suknie, drogie panie, przechodzimy przez piekło".

 

 

Artykuł Jacka "Jazz pokolenia beatu"

Ukazał się w New World Writing.

 

 

Warsztat Jacka Kerouaca W drodze

Wydawca doradził pisarzowi, żeby "W drodze" zmienił trochę strukturę książki, w pierwotnej wersji akcja toczyła się wahadłowo, raz tu, raz tam. Lepiej zestawić razem niektóre epizody, żeby bohater nie przeskakiwał ciągle z miejsca na miejsce, narracja będzie wtedy bardziej płynna. Jack zrobił coś, do czego później nigdy nie chciał się przyznać. Poskreślał, wprowadził zmiany i zrobił to doskonale. Ale za nic nie przyznałby się do tego, bo w jego pojęciu tekst powinien spływać na papier jak pasta wyciskana z tubki i nie wolno niczego poprawiać.

 

 

Pierwsze oznaki schizofrenii u Jacka Kerouaca

Jack postanawia odwiedzić Burroughsa w Tangerze. W 1957 roku wchodzi na pokład jugosłowiańskiego frachtowca. W obszernym liście do Johna Holmesa pisze: "cały mój buddyzm zniknął w napadzie potwornego strachu, widziałem jednak jasny promyk nad wzburzonym morzem, to była wizja wieczystej obietnicy, że Bóg weźmie nas w swoje ramiona, mój własny Bóg, pewnie tak powiesz, nie wiem, ale teraz jestem bezpieczny tutaj, w tej starej sypialni i muszę się zgodzić z twierdzeniem Lankavatara, że na świecie nie ma nic ważniejszego niż Duch. Duch pisany dużą literą, zamiast niego może być też Bóg, a ja używam określenia "złota wieczność Ducha Bożego".

 

 

Oznaki schizofrenii u Billa Burroughsa

Zachowanie Burroughsa, oprowadzającego Jacka po mieście (Tangerze) jest kuriozalne, jak pisze Kirsch: " W restauracjach, oczywiście zawsze w tych najlepszych, ogryza kości i rzuca je na podłogę. Przeklina, krzyczy, awanturuje się, jest jak pan Hyde...".

 

Jack pomaga uporządkować jego rękopis, niektóre sceny wydają mu się przerażające.

"- Dlaczego ci wszyscy chłopcy zostają powieszeni w wapiennych grotach? - pyta Billa.

Bill odpowiada: - Mnie o to nie pytaj. Otrzymuję przekazy z innych planet. Jestem dla nich kimś w rodzaju agenta, ale dotychczas nie potrafiłem prawidłowo rozszyfrować poleceń, które mi przysyłają. Muszę raz na zawsze pozbyć się wyuczonych schematów myślowych".

 

 

BARAKA

Baraka to intelektualne i duchowe bogactwo, a także męska potencja. Wśród arabskojęzycznych mieszkańców północengo Maroka rozpowszechniona jest wiara, że chłopiec tylko wtedy pojmie Koran, gdy uczony w piśmie odbędzie z nim stosunek homoseksualny.

 

 

Podziemni

Wydanie podziemnych w lutym 1958 roku znów powoduje gniew i oburzenie krytyków. Recenzent "New York Times Book Review" pisze o powieści sączącej się jak ścieki z nieszczelnej kanalizacji i radzi czytelnikowi, by zaopatrzył się w maskę tlenową, zanim weźmie do ręki tę książkę.

 

 

Henry Miller

Pisze w przedmowie do wydania Podziemnych:

"(...) Nie narzekajcie na życie i sztukę, bo jeszcze nie wygraliście ze śmiercią. Nie zawracajcie nam głowy dobrą, "przyzwoitą" literaturą, literaturą bez fall out. Oddajcie głos poetom. Na pewno są zmęczeni, bo nie dosiadają kolosa napędzanego energią atomową. Wierzcie mi, nie ma nic czystego, zdrowego, nic obiecującego w tej erze cudów - poza opowiadaniem. I właśnie w tej dziedzinie ostatnie słowo należy do ludzi takich jak Kerouac".

 

 

Nagi lunch (1959)

Burroughs jedzie do Paryża, by wydać tam swoją książkę. Zatrzymuje się w Beat Hotel, który był kwaterą wielu artystów pokolenia beatników. Mieści się w Dzielnicy Łacińskiej. Bill jest zachwycony atmosferą tego hotelu.

Epizody Nagiego lunchu ukazują w amerykańskiej prasie literackiej, sędzia Julius Hoffman zezwala na rozpowszechnianie, w uzasadnieniu napisał: " Chodzi tu o szokowanie społeczeństwa, może po to, by dobitniej ukazać błędy i słabości, ale użyte w tym celu środki nie służą wzbudzaniu lubieżnych myśli". Znany wydawca paryski Girodias postanawia wydać Nagi lunch. Burroughs staje przed francuskim sądem za posiadanie jednego grama marihuany. Obrońca przedstawia go jako znanego pisarza. Kirsch komentuje: " We Francji pisarze zawsze mogą liczyć na pobłażliwość". Jego paryskie przygody upublocznia magazyn Life, rodzice Billa są zaniepokojeni. Pisarz ich uspokaja, by nie stracić dwustu dolarów, które rodzice wysyłają mu co miesiąc. Ma wówczas 45 lat. Jako że jeszcze nie czytałem tej książki ( jest niedostępna na papierze, ceny na allegro są z kosmosu, udało mi się jednak dostać elektroniczne ksero), przytoczę kilka zdań Kirscha na jej temat, choć autor tej monografii sporo miejsca poświęca Nagiemu lunchowi, niech zacytuję tylko to: " Przeważnie Burroughs zaczyna od wprowadzenia osoby, rozmowy, jakiegoś wydarzenia, potem improwizuje na ten temat. Realizm miesza się z fantazją, czytelnik jest początkowo zdezorientowany, a później przekonuje się, że to skuteczny trick, użyty w celu poszerzenia świadomości. Genialnym pomysłem jest tu odwrócenie uwagi od narkotyków i skierowanie jej na inne nałogi - uzależnienia i ich wykorzystanie są przedstawione jako fundamentalna struktura nowoczesnego świata. Ten motyw służy Burroughsowi do stworzenia pop-mitologii, którą będzie rozwijał w swoich pomniejszych książkach".

 

 

Time Magazine - definicja hipstera

"Dla hipstera najważniejsze są emocje i dynamizm. Stała praca i domek na przedmieściu to coś dla square`a".

 

 

Kłopoty Nealatrafia do więzienia; przyjaźń z Kenem Kesey`em

Pisze w liście do żony Carolyn: " Najbardziej chciałbym uwolnić się od samego siebie... chcę zaharować się na śmierć,  naprawdę, taki rodzaj usankcjonowanego samobójstwa; dlaczego? bo nie jestem miły, nie jestem radosny itd. , bo nie znoszę ludzi i świata, a jedyne, do czego się jeszcze nadaję, to pracować na Wasze utrzymanie...".

Postać Neala jest pierwowzorem dla kolejnych bohaterów książek Kerouac. W Book of Dreams postać Neala ma w sobie coś przerażającego, jest ponura, milcząca, zimna. W późniejszych powieściach Kerouac nazywa Cassady`ego męczennikiem amerykańskiej nocy. W pewnej scenie w Big Sur narrator obserwuje jak Neal z wściekłością, ale mało efektywnie rąbie drzewo i widzi w tym metaforę potężnej, ale bezproduktywnej siły, która kieruje życiem przyjaciela.

A jednak Cody/Neal pozostaje dla niego aniołem, który ma dużo ze świętego Michała. Zwłaszcza w Visions of Cody Kerouac idealizuje jego wizerunek. Stara się zdefiniować osobowość przyjaciela, ukazać go jako prototyp amerykańskiego mężczyzny.

 

Neal prowadzi podwójne życie, z Jacky Gibson i z Carolyn. Spotykają się w trójkę razem ze swoimi dziećmi z Jackiem nad Pacyfikiem w Big Sur. Jack kręci z Jacky, Neal jest zazdrosny o swoją kochankę.

 

Kirsch przytacza ciekawe spostrzeżenie: " Sposób postępowania i myślenia Cassady`ego jest też zgodny z obrazem białego Murzyna, stworzonym przez Normana Mailera w głośnym eseju, w którym nazywa hipsterów "filozoficznymi psychopatami".

 

Tom Wolfe w książce "Próba kwasu w elektrycznej oranżadzieopowiada o przygodach Nela z Kenem Keseyem i Merry Pranksters.

 

Carolyn odchodzi od Neala, jest zauroczona naukami Cayce`a, do którego sekty oboje należą. Kiedy kończy się okres zwolnienia warunkowego, Neal włóczy się, czasem jeździ do Palo Alto, żeby podrywać studentki Stanfordu. Tam poznaje młodego Kena Keseya. Kesey, który nigdy dotąd nie wziął ani kropli alkoholu do ust, zgłasza się do udziału w badaniach nad środkami psychomimetycznymi. W celach naukowych testuje na sobie psylocybinę, meskalinę, IT-290, ditran, LSD-25. Potem staje się innym człowiekiem. W Perry Lane zaczyna panować moda na psychodeliczne prywatki. Kesey wymyśla swoje słynne danie - dziczyznę z chili przyprawioną LSD.  Wiosną 1960 roku Kesey podejmuje pracę jako sanitariusz w szpitalu psychiatrycznym w Menlo Park. Lot nad kukułczym gniazdem to historia McMurphy`ego, który uwalnia pacjentów spod tyranii siostry oddziałowej Big Nurse. Narrator to człowiek zdrowy, silny, pełen energii, dla którego dom wariatów jest ostatnim azylem. Randle Patrick McMurphy ( jego inicjały to także skrót nazwy środka pobudzającego) to wesołek, żartowniś, sympatyczny zarozumialec i blagier, któremu psychiatrzy przypisują między innymi zbyt silny popęd seksualny. Wszyscy, którzy znają Neala i książkę Keseya, zgodnie twierdzą, że McMurphy i Neal Cassady są bardzo podobni. Jest w tym coś niesamowitego - po raz drugi Neal rozpoznaje siebie w postaci literackiej. Kesey wymyślił tę postać, Neal jest przekonany, że w osobie Kena znalazł bratnią duszę. Kesey w swoim domu La Honda nieopodal Palo Alto organizuje spotkania acid-freaków. Stałym gościem jest Neal, znajomi z Perry Lane. Powoli tworzy się grupa Merry Pranksters, której przygody opisze później Tom Wolfe w Próbie kwasu w Elektrycznej Oranżadzie. Neal staje się uzależniony od narkotyków, w Meksyku Ken obserwuje wyniszczenie fizyczne przyjaciela. Kesey za rozprowadzanie narkotyków ląduje na pięć miesięcy w obozie pracy, potem wyjeżdża z żoną do rodziny. Neal włóczy się po kraju, zostaje dziadkiem dla wnuka swojej córki. Carolyn po rozwodzie nie wyszła ponownie za mąż, przygarnia Neala, ale jego znowu nosi. Jedzie do Meksyku do nowej przyjaciółki. Na pewnej stacji kolejowej spotyka meksykański orszak weselny, wypija z weselnikami spory kielich pulque, potem bierze garść tabletek seconalu (barbituran). Umiera w szpitalu w 1968 roku mając 42 lata.

 

© Tajna Polska
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci